poniedziałek, 20 maja 2013

Prolog

Nam, ludziom, ciężko jest pojąć, że nawet istoty opętane przez złe siły mogą coś czuć. A tak było przed wiekami z diabłem. Miał swoje kochanki, a jedna z nich była jego prawdziwą miłością. Jednak kobieta ta nie potrafiła długo wytrzymać z nim w podziemiach. Chciała uciec, wyrwać się z piekieł. Czuła się więziona, nie chciała już dłużej tam tkwić. Kochanka diabła zaczęła planować ucieczkę.
Władca Krainy Umarłych szalał z rozpaczy, gdy dowiedział się o zamiarach ukochanej. Ogarnęła go złość i kazał zamknąć swą partnerkę w miejscu, z którego nie mogłaby już uciec. Jednak kobieta i tak dopięła swego i uciekła z lochów na powierzchnię ziemi.
Kiedy podstępem wydostała się z piekła, zauważyła, że świat zmienił się nie do poznania. Ludzie byli inni, zachowywali się inaczej. Chcąc w jakiś sposób zadomowić się w nowym środowisku, kobieta postanowiła znaleźć sobie nowe ciało. Los chciał, żeby akurat tego dnia na świat przyszła pewna dziewczynka. Kuszona swym starym instynktem kobieta porwała dziecko. Korzystając z okazji zdobycia nowej skóry, chciała zabić duszę dziecka, jednak nie udało jej się to. Sumienie niemowlęcia było czyste, a jej splamione podłymi uczynkami. Dusza kochanki diabła przegrała tę walkę i została uwięziona w ciele dziewczynki.
Czekając lata, jejmość rosła w siłę i czekała na odpowiedni moment, by ponownie zaatakować duszę dziecka. Kilkakrotnie próbowała przejąć kontrolę nad ciałem, lecz wszystkie kolejne próby kończyły się klęską. A zaadoptowana dziewczynka nie odczuła nic związanego z bitwami toczonymi w jej małym serduszku. Żyjąca w kochającej ją rodzinie nie dowiedziała się o tym, jak bardzo zło skaziło jej krew…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz